Styczeń 17, 2017

O blogu

Vamos Honey! – skąd się to wzięło?

Vamos – dla osób znających j. hiszpański to nic trudnego, bo to jeden z pierwszych, podstawowych czasowników, którego uczą na każdym kursie. Pozostali pewnie gdzieś już to słowo słyszeli (choćby na meczach piłkarskich hiszpańskiej drużyny). Vamos – w prostym tłumaczeniu „idziemy”, Vamos! – „chodźmy”, a w dalszych znaczeniach i w zależności o kontekstu to „Let’s go!”, „No dalej”, a nawet ” Daj spokój”

Honey – ang.miód, ale wcale nie o to chodzi (chociaż obydwoje bardzo go lubimy). Honey, czyli kochanie – bo tak się zwracaliśmy do siebie na początku, zanim Tomi nie nauczył się polskich określeń, a ja hiszpańskich.

Vamos Honey – w naszym tłumaczeniu „jedziemy Kochanie!” , a może najpierw „Jedziemy Kochanie?” W zależności od sytuacji służy też jako nasze hasełko motywacyjne lub jako „Amen” do zapadłej decyzji.

O czym ten blog?

O wyjazdach, podróżach, wakacjach bliskich i dalszych, kulturze, kuchni…zobaczymy co przyniesie czas…

Póki co odkrywaliśmy uroki starego europejskiego kontynentu, korzystając z centralnego położenia naszego dotychczasowego miejsca zamieszkania – Polski. Wierzyliśmy, że na wielkie podróże przyjdzie jeszcze czas i cierpliwie czekaliśmy na najlepszą okazję! Oczekiwanie się opłaciło. Od listopada 2016 wreszcie realizujemy nasze podróżnicze marzenia na końcu świata. Nasza obecna baza to Chile! Dlatego też znajdziecie tu ciekawostki, opowiadania z życia w tym kraju oraz jeszcze więcej opisów tutejszych pięknych i wartych do odwiedzenia miejsc.

Zapraszamy wszystkich „latinolubnych” i zainteresowanych podróżami po Ameryce Południowej. Mamy nadzieję, że nie będziecie się tu nudzić i pojedziecie razem z nami!

No to co: Vamos?

css.php